Zdecydowanie nie jestem typem kobiety, która kocha buszowanie po sklepach. Dużo bardziej cenię sobie spokojne zakupy online, w domowym zaciszu, kiedy na spokojnie mogę się zastanowić i przemyśleć dany zakup. W zakupach w sklepach stacjonarnych ograniczam się do absolutnego minimum - spożywki. Także z niemałym zaskoczeniem stwierdzam, że udało mi się w Biedronce wypatrzeć coś nowego, o czym jeszcze mało w Internecie.
Tani hit z dyskontu? Recenzja podkładu Eveline Finish Show z Biedronki
Podkład znalazłam na standzie Eveline i kosztował 24 zł. Jego opakowanie to miękka, plastikowa tubka - beżowa z różowymi paskami. Gama kolorystyczna zawiera pięć odcieni, ja zdecydowałam się na nr 02 light vanilla, ponieważ zdążyłam nabrać już nieco wiosennej opalenizny :).
Co obiecuje producent? Skład, obietnice, odcienie Eveline Finish Show
Szczerze mówiąc, nie przyglądałam się w sklepie zbyt dokładnie obietnicom producenta. Rzuciłam jedynie okiem na hasła na opakowaniu obiecujące nawilżająco-kryjącą formułę oraz odporność na ścieranie. To mnie wystarczająco przekonało do zakupu.
Poza tym, z tyłu na opakowaniu jest mowa o łączeniu pielęgnacji z makijażem, ponieważ podkład zawiera wodę morską, skwalan i kolagen.
Konsystencja, krycie i aplikacja podkładu z Biedronki
Konsystencja podkładu jest dosyć kremowa i przyjemna. Produkt bez problemu aplikuje się za pomocą gąbeczki - równomiernie się rozkłada, bez smug.
Jeśli chodzi o krycie - określiłabym jako średnie. Ładnie wyrównuje koloryt, radzi sobie z drobnymi zaczerwienieniami, jednak większą niedoskonałości wymagają korektora.
Ogromnym plusem jest to, że kosmetyk nie tworzy efektu maski i fantastycznie stapia się ze skórą, dając bardzo naturalne, świetliste wykończenie.
Test trwałości Eveline Finish Show (po 12h)
Najważniejszy punkt programu to oczywiście trwałość. Podkład testowałam pudrując go różnymi pudrami - Claresą, Huda oraz One size. Nosiłam go średnio dwanaście, ale zdarzało się że i czternaście godzin. Myślę więc, że poddałam go na prawdę solidnym testom.
Podkład utrzymywał się naprawdę dobrze. Pod koniec dnia ścierał mi się jedynie z najbardziej problematycznego miejsca - z nosa, ale robią mi to wszystkie podkłady, przez to, że moja skóra naprawdę mocno wyświeca się w tym miejscu. Reszta twarzy, przez cały dzień wyglądała bez zarzutu.
Eveline Finish Show a Better Than Perfect - czy to zamienniki?
Paski na opakowaniu i obietnice o nawilżająco-kryjącej formule, już w Biedronce naprowadziły mnie, że może to być coś pochodnego podkładowi Better than perfect. W domu, układając oba produkty obok siebie, rzeczywiście zauważyłam subtelne podobieństwa w opakowaniu (podobny układ napisów, wspomniane już wcześniej paski, ale przede wszystkim obietnice producenta o nawilżająco-kryjącej formule, kryciu, no transfer formula)... Z ciekawości zajrzałam też do składów, są bardzo podobne. Z tego co pomógł mi ustalić Internet, różnice w składzie są na tyle nieznaczące, że nie wpływają na działanie produktu.
Także, chyba na spokojnie można powiedzieć, że Finish Show to dokładnie to samo co Better than Perfect, a różni się jedynie ceną, dostępnością (Biedronka zamiast drogerii) oraz szatą graficzną tubki.

Podsumowanie - Czy warto kupić podkład z Biedronki?
Podsumowując, Eveline Finish Show to świetny, tani podkład na co dzień. Daje piękny, świeży efekt i komfort noszenia. Osoby z normalną lub mieszaną skórą będą z niego zadowolone.
Czy miałyście okazję testować już ten podkład z Biedronki? Jaki podkład najchętniej używacie na co dzień?
.jpeg)
.jpeg)
