Opierając się na sukcesie podkładu Better Than Perfect, kolekcja Eveline zaczęła się dynamicznie rozwijać, obejmując coraz szerszy asortyment produktów. Wprowadzono nie tylko nowe kosmetyki, ale także włączono do serii jeden z wcześniejszych produktów.
Spośród całej linii najbardziej zainteresował mnie puder pod oczy, zwłaszcza że polecał go beauty boy Władek. Pomyślałam, że może być świetnym uzupełnieniem podkładu i warto go przetestować.
Eveline, better than perfect, wygładzająco-korygujący puder pod oczy
Oto Twój nowy must-have w makijażu: wyjątkowy puder pod oczy z bestsellerowej serii Better Than Perfect. Nie tylko perfekcyjnie tuszuje drobne linie, cienie i niedoskonałości, ale także utrwala korektor. Jego delikatna, satynowa formuła nadaje okolicom oczu zauważalny efekt blur, sprawiając, że make-up staje się jeszcze bardziej olśniewający. Doskonale wygładza, rozświetla i maksymalnie wydłuża trwałość makijażu.
Opakowanie pudru to klasyczny plastikowy słoiczek z przezroczystym spodem i beżowo-fioletową nakrętką – charakterystyczną dla całej kolekcji. Wewnątrz znajduje się zabezpieczające sitko z opcją blokady, co pozwala na wygodne dozowanie produktu.
Sam puder ma niezwykle drobną, jedwabistą konsystencję, która jest przyjemnie aksamitna w dotyku. Już przy pierwszym kontakcie widać, że jest lekki i miałki, co zapowiada naturalne wykończenie makijażu. Ciekawiło mnie, jak sprawdzi się pod oczami – czy faktycznie wygładzi i utrwali korektor, nie podkreślając przy tym suchych miejsc.
Choć puder ma subtelny odcień, nie wpływa na kolor korektora. Doskonale wygładza skórę, sprawiając, że wygląda ona nieskazitelnie. Jego wykończenie jest satynowe, co dodaje cerze naturalnego blasku. Przetestowałam go również na całej twarzy – efekt był równie zachwycający. Świetnie utrwalał podkład i bez problemu wytrzymał cały dzień.
Zgodnie z oczekiwaniami, ta seria po raz kolejny udowadnia swoją jakość. Z pewnością będę śledzić nowe produkty, które do niej dołączą.
A Wy macie już swojego ulubieńca z tej kolekcji? 😊
Ja uwielbiam oczywiście podkład. Puder też chętnie bym wypróbowała stosując na całą twarz :D
OdpowiedzUsuń