Dobór odpowiedniego podkładu to kluczowy krok w makijażu, który może podkreślić atuty cery lub – w najgorszym wypadku – ujawnić jej niedoskonałości. Wśród setek dostępnych na rynku formuł, obietnic długotrwałości i efektu „drugiej skóry” łatwo się pogubić.
Moje oczekiwania wobec podkładu są dość sprecyzowane. Przede wszystkim cenię sobie dobre krycie, które skutecznie ukryje niedoskonałości, ale jednocześnie nie stworzy efektu maski. Idealne wykończenie? Satynowe – ani zbyt matowe, ani nadmiernie rozświetlające, po prostu naturalne.
Dodatkowo trwałość to dla mnie kluczowa kwestia – mój makijaż musi wytrzymać co najmniej dwanaście godzin, dlatego podkład, który zaczyna znikać po kilku godzinach, nie ma u mnie szans.
Czy testowany przeze mnie produkt sprosta tym wymaganiom? Czas to sprawdzić!

Catrice, Invisible Cover Foundation, 017N
- Nawilżenie i 16-godzinny komfort noszenia dzięki zawartości kwasu hialuronowego i aloesu
- Naturalne matowe wykończenie i średnie, umożliwiające budowanie efektu krycie
- Długotrwały, niekomedogenny i odporny na rozmazywanie
Powyższe obietnice producenta wydają się być idealną odpowiedzią na wszystkie moje wymagania względem podkładu. To, w połączeniu z bardzo pochlebnymi opiniami, sprawiło, że nie mogłam przejść obojętnie obok tego produktu.
Zdecydowałam się na odcień 017 N – najjaśniejszy spośród tych w neutralnej tonacji, a co ciekawe, siódmy w całej gamie kolorystycznej. Coraz więcej marek oferuje podkłady w szerokim zakresie odcieni, ale mam wrażenie, że Catrice podniosło poprzeczkę jeszcze wyżej, dając klientom naprawdę imponujący wybór.
Opakowanie tego podkładu jest klasyczne – szklana buteleczka z plastikową zatyczką. Wizualnie nie wyróżnia się niczym szczególnym, ale pompka działa sprawnie i precyzyjnie aplikuje produkt, co jest miłą odmianą po frustracji związanej z pompą w podkładzie Stars 😉.
Już na pierwszy rzut oka spodobała mi się jego konsystencja – jest przyjemnie kremowa i gładko sunie po skórze. Bez względu na to, czy nakładam go palcami, gąbeczką czy pędzlem, zawsze rozprowadza się równomiernie, bez smug i plam.
Jeśli chodzi o krycie, to śmiało można je określić jako solidne średnie – bez problemu wyrównuje koloryt skóry i maskuje drobne niedoskonałości, choć w przypadku większych problemów skórnych może być konieczna dodatkowa warstwa lub korektor.
Mimo dobrego krycia, podkład nie wygląda ciężko na skórze. Nie tworzy efektu maski ani nie podkreśla suchych skórek, co jest dla mnie ogromnym plusem. Jego formuła wydaje się dobrze wyważona – zapewnia ładne wygładzenie i wyrównanie kolorytu, ale jednocześnie pozostaje lekka i komfortowa w noszeniu przez cały dzień.
Testowałam ten podkład w połączeniu z różnymi pudrami – zarówno tymi rozświetlającymi, jak i bardziej matującymi. W obu przypadkach współpracował bez zarzutu i utrzymywał się na skórze przez cały dzień, co jest dużym plusem.
Jedyny minus, jaki w nim dostrzegam, to fakt, że wchodzi w bruzdy nosowo-wargowe. Nie jest to może tak intensywne, jak w przypadku Stars, ale jednak występuje.
Nie jest to dla mnie dyskwalifikujące, po prostu wymaga dodatkowego utrwalenia bazą lub pudrem wygładzającym.
Ogólnie bardzo polubiłam ten podkład i chętnie będę po niego sięgać. Dla mnie osobiście to lepsza wersja wspomnianego już kilka razy podkładu Stars w różowym opakowaniu – głównie dzięki bardziej kremowej, a mniej wodnistej konsystencji, która sprawia, że aplikacja jest łatwiejsza i przyjemniejsza. Na plus zaliczam też lepsze opakowanie, które jest wygodniejsze w użytkowaniu.
Jeśli szukacie podkładu o dobrym kryciu, satynowym wykończeniu i solidnej trwałości, to zdecydowanie warto mu się przyjrzeć!
No brzmi bardzo dobrze! :D A powiedz mi jeszcze jak wypada w porównaniu z all matt plus (który bardzo lubiłam :D)? Myślę, że by mi się spodobał, choć na tym zdjęciu kolor wygląda bardzo jasno.
OdpowiedzUsuńW porównaniu do all matt plus (starej wersji, którą obie kochałyśmy, bo nowej jeszcze nie miałam okazji używać) jest równie kremowy i przyjemny w aplikacji, też fajnie kryje, ale ma bardziej nowoczesne wykończenie. A co do koloru to jest podobny w odcieniu do eveline better than perfect w odcieniu 01 😊
UsuńTeż bardzo lubię ten podkład od Catrice – idealnie łączy dobre krycie z naturalnym efektem na skórze :)
OdpowiedzUsuńDokładnie ❤
Usuń